Figments of me

środa, listopad 25th, 2009 | Bez kategorii

W czerwonym świetle świec dumne posążki egipskich kotów powielone w lustrze toaletki. Moja mała świątynia. Cichy pomruk akwariowego brzęczyka, poza tym inne dźwięki nocy, pomruki kotów.

Są takie momenty kiedy odpływam w fae i zagryzam wtedy usta, aby poczuć smak krwi, przecież żelazo jest tym, co Je odpędza…

Może minęła rozpacz ta wielka która każe szukać bliskoci co zabije samotność i czas, a przecież zabijanie jeszcze nic nie ożywiło, choć “a little death can bring some life”

Zaspokojone choć troche tęsknoty tym są dotkliwsze.

Nagrałam piosenki, teraz chciałabym zapomnieć aby nie przejmować się…

tyle co.

dobranoc moja nocy, dobranoc świecie, chciałabym teraz zasnąć w pełną mądrych snów przechadzkę po Morfei. Księżyc rośnie.

A kiedy urośnie tak, że już prawie nie będzie mógł bardziej, wtedy zaplotę te włosy ludzi i harf i zaklnę w nie swoją pasję i bez szkody dla nikogo wspomogę się w drodze do doskonałości…

Tags: , , , , , , ,

1 Komentarz to Figments of me

Fuujins Goddess
26/11/2009

Trylogia Zimnego Ognia, Mr. Goodwrong :).

Ja też czekam na pełnię :).

Dodaj komentarz

 

luty 2010
P W Ś C P S N
« stycznia    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728

Przeszłe pomruki

Plemiennie

Bloguję na:

alterBlog.pl